środa, 20 maja 2009

Tarta z truskawkami i bananami

Tarta z truskawkami i bananami



Bardzo się cieszę, że powoli robi się owocowo .

Z tego też powodu postanowiłam sięgnąć do sprawdzonego przepisu na tartę: http://piknikexspress.blogspot.com/2009/03/tarta-z-owocami.html

Na szczęście przepis ten pozwala przede wszystkim na smakowanie owoców, ponieważ ciasto jest w nim cieniutkie :-)

Serdecznie zapraszam :-)


Składniki ciasta:

290 g mąki pszennej
3/4 łyżeczki soli
175 g zimnego masła, pokrojonego w kostkę
5-6 łyżek zimnej wody
1 jajko, roztrzepane z 1 łyżką wody, na glazurę

Nadzienie:

ok. 400 g truskawek, 2 dojrzałe banany
sok z 1 cytryny
100 g cukru
3 łyżki mąki kukurydzianej


Mąkę przesiać do miski, dodać sól i masło. Wyrabiamy ciasto dodając po łyżce wody. Ugniatamy dwie kule z tym, że jedna musi być większa od drugiej. Wyrobione ciasta wsadzamy na pół godziny do lodówki. Owoce obieramy i kroimy (truskawki na pół).
Owoce łączymy z sokiem z cytryny, a następnie z resztą składników nadzienia i układamy na spodzie ciasta. Przykrywamy resztą ciasta. Ja tym razem zostawiłam trochę ciasta na drobne kuleczki ,które wymieszałam z czekoladą i zrobiłam z nich ozdobę na górę.
Przed wsadzeniem ciasta do piekarnika nagrzewamy go do temperatury 220 stopni i pieczemy tratę przez dziesięć minut, później obniżamy temp. do 180 stopni. i pieczemy dalej przez 35-40 minut.
Smacznego!!!

wtorek, 19 maja 2009

Kasza z morelami

Czy zawsze na śniadanie musi być chlebek?

Nie! Zamiast chleba można zjeść kaszę, która jest doprawiona suszonymi morelami, gruszką, migdałami i cukrem trzcinowym. Jej przygotowanie jest chyba nawet łatwiejsze i szybsze niż robienie kolorowych kanapeczek. Bardzo lubię zjeść takie śniadanie od czasu do czasu. Zazwyczaj wtedy kiedy mój brzuch krzyczy, że już nie chce pieczywa.
Takie mikstury najczęściej babcie robią swoim wnuczkom ale myślę, że nie tylko maluchy mogą być zadowolone z takiego śniadania.
Może jutro już zatęsknię za bułeczką ;-)


Składniki:

1 kubeczek kaszy manny
2 kubeczki wody
garść suszonych moreli pokrojonych jak się z rana podoba
1 gruszka
garść płatków migdałów
1 łyżeczka cukru trzcinowego


Przygotowanie:

Kaszę ugotować – podczas gotowania wrzucić morele. Gruszkę obrać gruszkę, pokroić na mniejsze kawałki i dodać na sam koniec tak żeby się nie rozgotowała. Po ugotowaniu posypać płatkami migdałowymi i cukrem.
Smacznego :-)

środa, 6 maja 2009

Herbaciarnia Mak



Kiedyś, było to jeszcze przed świętami, a więc bardzo dawno temu wylądowałam w Cieszynie. Miasto, które odwiedzałam kiedyś bardzo często jakoś przez długi czas nie było mi po drodze. Nie będę się dzisiaj rozpisywać o tym co można w Cieszynie zobaczyć i gdzie co można kupić, ponieważ obiecałam sobie wrócić do Cieszyna tym razem dużo szybciej. Mogę tylko powiedzieć, że spacer uliczkami oświetlonymi słońcem sprawił nam dużo przyjemności, a uwieńczeniem wszystkiego była herbatka w Herbaciarni Mak.
Polecam wszystkim odwiedziny tego uroczego miejsca, które spowodowało, że jeśli przyjadę następnym razem do tego miasta to pierwsze moje kroki poprowadzą mnie na aromatyczną herbatkę ;-)

Zamieszczam również fragment artykułu „Subiektywny przewodnik po herbaciarniach” Aleksandry Czapli, niech będzie potwierdzeniem tego, że warto odwiedzić to miejsce ;-)

Z wypiekami na talerzu
"Słoneczna wyspa" to ulubiona mieszanka Mariusza Dębickiego, który jest właścicielem cieszyńskiej herbaciarni i kawiarni Mak. Kusi ponad 300 różnorodnymi herbatami: od zielonej melonowo-miodowej, czerwonej Pu-Erth, żurawinowej, po wykwitną Genmaicha (chińska zielona herbata z prażonym jęczmieniem). Do lokalu na ul. Głębokiej można śmiało wpaść na śniadanie, poobiednią przekąskę lub wieczorny, niepoprawnie kaloryczny deser. Trudno bowiem oprzeć się pysznym wypiekom kawiarni opartym na własnych, tajnych recepturach. Mój ulubiony cieszyński zestaw to kubek aromatyzowanej kawy czekoladowej i porcja tortu czekoladowo-bananowego - niebiańskie kulinarne doznanie. (Herbaciarnia Mak, Cieszyn ul. Głęboka 31, otwarta od godz. 10 do 22. Za kubek herbaty zapłacimy od 3,50 do 7 zł).

Domowe Hamburgery

Długo tu nie piknikowałam, chociaż w międzyczasie zdążyłam odwiedzić wiele miejsc, zjeść kilka smacznych potraw, pogrillować i zrobić wiele rzeczy, które w dalszym ciągu ograniczają jeszcze moje blogowanie :-)
Mam jednak nadzieję, że ktoś tu w tym czasie zaglądał, a nawet mam na to dowody :-)
Bardzo dziękuję tajemniczej Ali za nominację do konkursu Bobbyy.pl.(http://bobbyy.pl/blog.php?id=147)
Przyznaje, że Piknik specjalnie o konkursy się nie ocierał, ale jeśli komuś się podoba i chce to wyrazić to zapraszam do głosowania.
Poza tym za długą przerwę przepraszam i proszę o wyrozumiałość.
Mam nadzieję, że Ci którzy gotowali z Piknikiem nie zasuszyli się na wiór bo tego oczywiście bym nie przeżyła ;-)

Zacznijmy może od tego, żeby trochę podtuczyć tych co mogli się zasuszyć. Każdemu pewnie zdarzyło się zjeść kiedyś jakiegoś hamburgera. Są też tacy, którym zdarza się to bardzo często i myślę, że to będzie przepis na obżarstwo właśnie dla nich.

Co zrobić, żeby być sytym i zjeść fastfood domowy.


Kupić: duże bułki hamburgerowe.
sos duński
piersi z kurczaka
pomidory
ogórki
sałatę

Piersi kurczaka rozbić i panierować (najlepiej w ulubionej panierce) w jajku, bułce tartej pomieszanej z mąką i przyprawami.
Kotlety smażyć, aż będą rumiane.

Bułki przekroić wsadzić do piekarnika i podgrzać ok. 3 min (nie spalić bo się rozpadną). Bułki smarować sosem duńskim, układać na nich sałatę, kotlety, pomidory i ogórki pokrojone w plastry.

W ten sposób powstają domowe hamburgery, które są sycące, szybki i bardzo smaczne :-)
Website counter
Blog jest mojego autorstwa i podlega prawu autorskiemu.

USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Art. 115. 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności albo grzywny.