wtorek, 28 października 2008

Chleb żytni


Żeby żyć trzeba jeść ;-) Taki banał, ale to prawda. Dla mnie podstawa smaczny chleb, a jeśli jest domowy to z pewnością zostanie w całości zjedzony i nie pozostanie nawet okruszek.
To przepis na chleb, który ma nakarmić zgłodniałe brzuchy i sprawić przyjemność, bo przecież jedzenie to nie tylko utrzymywanie się przy życiu ale także przyjemność.

Przygotowanie zakwasu :

2 dni przed pieczeniem naszego chleba łączymy w słoiku kubek mąki żytniej (typ 720) i kubek ciepłej wody 1:1. Słoik zakręcamy i odstawimy w ciepłe miejsce. Ja trzymam taki słoik na kaloryferze. Wcześniej należy oczywiście wszystko dobrze wymieszać.
Następnego dnia zakwas należy dokarmić. Dokarmienie polega na dosypaniu kubka mąki żytniej i dolaniu kubka letniej wody. Wszystko ponownie dobrze wymieszać. Po wymieszaniu powinniśmy zobaczyć małe bąbelki powietrza na zakwasie. Przyznam się, że wymieszałam pierwszego dnia wszystko w mikserze. Wydawało mi się, że w ten sposób mikstura będzie bardziej napowietrzona i dokładniej wymieszana. Uważajcie na swój zakwas następnego dnia!!! To strasznie ciekawski „facet” lubi wyłazić ze słoika po dokarmieniu, dlatego słoik wstawiłam do miski i nie dokręcałam do końca, żeby nie straszył mnie w nocy ;-)
Następnego dnia zaczynamy korzystać z zakwasu po dokładnym wymieszaniu.

Zaczyn:

Wiem, że już Wam gorąco i nerwy Was ponoszą bo gdzie jest ten chleb :-)
Jeśli chcecie piec chleb bez drożdży to musicie uzbroić się w cierpliwość.
Tak właśnie wyglądają poszczególne etapy pieczenia :-)

Mój zaczyn w tym przypadku jest trochę uproszczony.
Nie czekam całej nocy, a jeśli zakwas jest młody czyli niezbyt mocny dodaję go trochę więcej.

250 g mąki żytniej ja użyłam typ 720
300 ml zakwasu

Wszystko wymieszać, aż powstanie zwarta gładka kula, jeśli używacie miksera nie powinno być problemu, a jeśli wyrabiacie takie ciasta ręcznie najlepiej zatrudnić męża, chłopaka, kochanka, myślę, że nawet sąsiad może dobrze wyrobić ciasto na chleb ;-)
Jeśli już sąsiad wyrobił nam zaczyn to przepraszamy go bo zaczyn musi teraz bo przykryciem w ciepłym miejscu czekać ok. 3 godzin. Zapraszamy sąsiada na kawę do czasu wyrabiania właściwego ciasta.

Ciasto właściwe:

To nie jest tak jak w kawiarni, że reszty nie trzeba ;-) przeciwnie tu trzeba bo reszta składników utworzy chleb. W tym miejscu należy ponownie wyręczyć się sąsiadem ;-)

łyżeczka soli typ 720
150 g mąki żytniej
150 g mąki pszennej
300 ml ciepłej wody
wcześniej przygotowany zaczyn

Wszystko wymieszać. Zagniatać ciasto, aż będzie gładkie i dobrze napowietrzone.
Odstawić na 1 ½ godziny w ciepłe miejsce.
Nasmarować foremkę oliwą lub olejem. Przełożyć ciasto rozciągając je.
Odstawić na kolejne ½ godziny w ciepłe miejsce (najmniej pół godziny)
Dobrze nagrzać piekarnik.
Chlebek można pospać na wierzchu mąką. Piec w temperaturze 200 stopni przez 50 minut.
Smacznego :-)

2 komentarze:

Beata1 pisze...

a ile bochenków chleba z tego przepisu wychodzi? i czy ten chleb to taki jak na zdjęciu?

Bart pisze...

Witam
Szukam przepisów na chleb żytni, wchodzę i widzę, że w przepisie jest pół na pół mąka żytnia i pszenna. Tytuł powinien być Chleb pszenno-żytni. Może się czepiam ale ja nie mogę jeść pszenicy i takie tytuły wprowadzają mnie w błąd. Nie wątpię jednak, że chlebek jest pyszny.
Pozdrawiam bart

Website counter
Blog jest mojego autorstwa i podlega prawu autorskiemu.

USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Art. 115. 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności albo grzywny.