wtorek, 5 sierpnia 2008

Magiczny Lublin z pierogami


To miasto do którego na pewno warto przyjechać.
Jego magia zapisana jest w obrębie starych murów obronnych czyli w starej części Lublina. Prowadzi tam Brama Krakowska z XIV wieku, która została rozbudowana i podwyższona w XVII wieku. Starymi uliczkami dochodzimy na rynek, w którego centrum znajduje się ratusz.
Podziwiamy zamkowe wzgórze.
Miasto nie należy do tych dopieszczonych, odrestaurowanych w każdym najdrobniejszym szczególe, ale moim zdaniem dodaje mu to uroku. Chodzimy po Lublinie i poznajemy nowe miejsca.
W tym mieście na starym rynku jedna z restauracji rozbawiła mnie do łez.
W menu restauracyjnym dania zostały odpowiednio zaklasyfikowane, w tej klasyfikacji figurują dania dla sknery ;-)
W daniach dla sknery tak kochane przez Polaków pierogi.
I coś jest na rzeczy bo rzeczywiście w większości restauracji pierogi i pierożki należą zwykle to tańszych pozycji.
Z tego powodu nie można im jednak odbierać tego, że są smaczne, a kiedy dobrze nadziane to już w ogóle niebo w gębie.
Występujące w tak wielu krajach pierogi (Ukraina, Rosja, Białoruś, Chiny) w tym u nas, gdzie zwykle toczy się debata, czy ruskie są naprawdę ruskie, bo przecież od wieków goszczą w naszej kuchni. Kiedyś podawane były przy okazji różnych świat, teraz na każdym kroku.
Jednak w Lublinie jem danie dla sknery, a dlaczego? Zaciekawił mnie farsz, a w jego składzie kasza i ser. Takie niby ruskie, a nie ruskie. Byłam zachwycona tymi pierogami, dlatego szybko zapamiętuje skład i w domu od pewnego czasu dla mojej rodzinki gotuje cudowne pierogi z Lublina.
Posted by Picasa

Brak komentarzy:

Website counter
Blog jest mojego autorstwa i podlega prawu autorskiemu.

USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Art. 115. 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności albo grzywny.