czwartek, 26 listopada 2009

środa, 18 listopada 2009

Miłość od pierwszego zjedzenia :-)

Przyjechał!
Przyjechał do mnie właśnie dzisiaj.
Przywiózł go młody chłopak. W pierwszym momencie pomyślałam, że to inna paczka, która miała do mnie przyjść, a tu taka niespodzianka.
Otwieram pudełko, a w środku on ;-) Okrąglutki, pachnący, świeży, naturalny, żółciutki.
Już kiedy go zamawialiśmy wiedziałam, że to będzie miłość od pierwszego powąchania, ukrojenia, podgryzienia.
Teraz siedzę sobie z nim ;-) i kieliszkiem wina i mówię mu jak bardzo go Kocham ;-)
Mój kochany ser!!!!!!!!
Zobaczyliśmy go przypadkowo i postanowiliśmy go ściągnąć do siebie. Gdzie znaleźliśmy? www.ekosery.pl
Przyjechał z Farmy pod Świerkami z Wielkopolski, nazywa się Kreuzer.
Jego nazwa pochodzi od przedwojennej nazwy gminy Kreuzer.Można go kochać w różnych odmianach, naturalny śmietankowy Kreuzer au naturelle, a także z różnymi aromatycznymi dodatkami np. bazylią, oregano, kminkiem, estragonem, pokrzywą, lubczykiem lub tymiankiem.
Możecie sobie wyobrazić, jest tak smaczny, że chciałabym być w tym serze.
Powiedziałam nawet w domu, że mogłabym być takim nocnym złodziejem i zakraść się na Farmę z butelką wina po to żeby podgryzać każdy ser, który tam leży w piwniczce na topolowych półach.
Żeby jeszcze go przybliżyć zacytuję tylko kilaka zdań ze strony Pani Beaty i Pana Leszka: „Sery formowane są ręcznie w profesjonalnych, holenderskich formach, dzięki którym przyjmują doskonały kształt spłaszczonej kuli o wadze ok. 700-800gram. Dojrzewają przez minimum miesiąc (latem krócej, bo temperatura w piwniczce rośnie), ułożone na topolowych półkach. Każdego dnia przewracane są „na drugi boczek", a pojawiająca się pleśń obmywana jest solanką. I dlatego możecie je Państwo zjadać razem ze skórką! Wnętrze sera pachnie apetycznie masełkiem i kryje w sobie setki ślicznych dziurek - to dowód pracy bakterii propionowych.”
I na koniec podziękowania dla mojej Rodzinki, a szczególnie dla jednej osoby za pyszne wino ;-) , a dla ekosery.pl za pomysł, prawdziwy smak sera w serze ;-) i niesamowitą, sprawną i przyjemną obsługę.

CafePodróż

Polecam!!! :-)

środa, 11 listopada 2009

Barszcz z wysepką


Barszcz z wysepką

W ramach akcji Gotujemy po polsku!, której patronem jest serwis zPierwszegoTłoczenia.pl przygotowałam barszcz z wysepką jaki gotowała mi kiedyś moja Babcia. W tym przepisie moja szybka wersja na przypomnienie obiadków u Babci :-)


Składniki:

0,5 kg buraków
2 łyżki octu
kostka rosołowa
pieprz i sól do smaku
2 ząbki czosnku
śmietana do zabielenia

ok. 5 średniej wielkości ziemniaków
cebula
słonika pokrojona w drobną kostkę - tyle, żeby wytopić ok. 4 łyżek skwarek

Przygotowanie:

Buraki obrać, pokroić na kawałki wielkości ok. 2 cm i ugotować do miękkości w 1 litrze wody z kostką rosołową, octem i ząbkami czosnku zgniecionymi płaską częścią noża. Po ugotowaniu wyjmujemy połowę buraków – można je wykorzystać np. do sałatki. Wywar można jeszcze rozcieńczyć wodą, ale to zależy od intensywności smaku buraków. Na koniec doprawić solą i pieprzem oraz zabielić śmietaną. 
Ziemniaki obrać i po pokrojeniu ugotować w osolonej wodzie. Drobno posiekaną cebulę zeszklić na tłuszczu wytopiony ze słoniny. Gdy ziemniaki, cebula i skwarki będą gotowe utłuc je razem na gładką masę.
Podawać układając w głębokich talerzach wysepkę z puree ziemniaczanego i zalewać gorącym barszczem Babuni :-)
Smacznego :-)

Gotujemy po polsku! - edycja II
Website counter
Blog jest mojego autorstwa i podlega prawu autorskiemu.

USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Art. 115. 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności albo grzywny.