środa, 3 marca 2010

Okolice Neapolu 2

Po drugiej stronie półwyspu oglądać będziemy wybrzeże Amalfitańskie, odwiedzimy oczywiście piękne miasto Amalfi z katedrą będącą sercem miasta. Architektura miasteczka jest piękna, a w katedrze spoczywają relikwie św. Andrzeja. „Najoryginalniejsza i najstarsza jest wolno stojąca dostojna wieża, która dominuje na wzniesieniu katedralnym. Świątynia ma imponującą, bogato zdobioną fasadę. Uwagę przykuwają też drzwi z brązu wykonane w Konstantynopolu w 1066 roku. By wejść do katedry, trzeba pokonać 57 schodów. Roztacza się stąd piękny widok nie tylko na plac katedralny z fontanną św. Andrzeja u podnóża świątyni, ale też na całe miasteczko. Budynek zdobią krużganki klasztoru del Paradiso.” (*z www.angelus.pl)
Kiedy już pokonamy schody katedry na tej samej ulicy, idąc troszkę w lewo i do góry znajdziemy małe knajpeczki, a tam na wzmocnienie bierzemy calzone, którego ciasto jest niesamowite. Takiego w Polsce nie zjecie ;-)
Dalej jedziemy w stronę Ravello. Prowincja Salerno jest tak urokliwa, że wasze aparaty poddane zostaną ciężkiej próbie. W Ravello oglądamy wille Rufulo www.villarufolo.it. Samo miasteczko wpłynęło na nas kojąco, cisza i spokój warto zasiąść w tym miejscu w cieniu drzew. Główny plac miasteczka jest piękny, sprzyja pisaniu J i przyjemnym wakacyjnym rozmowom. W samym miasteczku jest też budowana aula koncertowa, zawieszona na skale a w dole morze i włoskie widoki. Doskonałe miejsce dla melomanów. Miejsce to wcześniej zainspirowało już Wagnera.
Na tej trasie też możemy odwiedzić „wytwórnię porcelany” z charakterystycznymi wzorami dla tych okolic, czyli np. cytrynki, oliwki wszystko raczej w intensywnych kolorach. Jadąc z Sorrento wybrzeżem Amalfi zobaczyć możemy jaskinię, w której przesiadamy się na łódkę i oglądamy między innymi podwodną szopkę, czyli kształty krasowych kolumn stalaktytów, a wszystko mieni się na niebiesko. W końcu miejsce to nazywa się Szmaragdową Grotą, nie umywa się jednak do tej, która znajduje się na Caprii.
Tak to w wygląda naprawdę w telegraficznym skrócie. Zapalenie krtani i tchawicy przykuło mnie do łóżka i w końcu znalazłam czas żeby przybliżyć kolejne miejsca J Reszta włoskich wakacji w kolejnym poście.





Pokaż Okolice Neapolu na większej mapie 

Okolice Neapolu 1

Zacznijmy od Sorrento

O tak, ten opis Sorrento bardzo mi się podoba (zabrałam z wikipedii), chyba przez tych Greków J:

„Sorrento to miejscowość i gmina we Włoszech, w regionie Kampania, w prowincji Neapol. Miejscowość, położona nad Zatoką Neapolitańską (Morze Tyrreńskie) naprzeciw Wezuwiusza, słynie z przepięknych widoków, stąd też cieszy się dużą popularnością wśród turystów. Nazwa 'Sorrento' pochodzi od mitycznych Syren - 'Surrentum'. Sorrento założone zostało najprawdopodobniej przez Greków i funkcjonowało jako grecka kolonia. W późniejszych wiekach przechodziło we władanie kolejno - Etrusków, Syrakuzan i Samnitów póki nie zostało podbite przez Rzymian.”
Spędziłam część wakacji w pobliżu tego miasta. Jest to jedno z najładniejszych miejsc tzw. wybrzeża sorentyńskiego. Miasto jest idealne dla turystów poszukujących odrobiny romantyzmu, eleganckich butików i dobrze zaopatrzonych delikatesów z włoskimi przysmakami. Nie brakuje tu miejsc, w których można zjeść dobrą kolację siedząc w wąskiej uliczce przy blasku świec i butelce wina.
Można odnieść wrażenie, że gramy w jakimś romantycznym filmie. Urok miasteczka to również urwiste skały i osadzone na nich hotele, zapach włoskiej kawy i smak włoskich lodów i deserów.
Wszystkiemu charakteru dodaje tamtejsza zabudowa i cytryny wiszące na drzewach. Obok nie zabraknie też miejsc, które można odwiedzić. Wybierając się w tamte okolice uważajcie na swoje samochody, wąskie uliczki i trudności z parkowaniem mogą dostarczyć wam dodatkowych wrażeń.
Najlepszym środkiem transportu między sąsiadującymi miasteczkami pozostaje chyba skuter, ale jazda z trasami pełnymi cytryn, makaronów i innych pamiątek może być utrudniona i potrafią to chyba tylko południowcy.
Możecie też przemieszczać się miejskimi autobusami (często przyjazdy i odjazdy pozostają dość luźną sprawą J) oraz kolejką Circumvesuviana, czyli czymś o szybkości metra jeżdżącym na i w skałach. To bezpieczny sposób, ale uważajcie na portfele (w końcu Neapol blisko, no i jesteśmy we WłoszechJ) Tu podaje też stronę kolejki www.vesuviana.it.
Jeżeli wybierzecie miejską komunikację pamiętajcie też o biletach: inny kolor autobus, inny Circumvesuviana. Zwracam na to uwagę ponieważ Włosi sprzedający bilety w braku jednych mogą próbować wcisnąć Wam drugie (w końcu jesteśmy we Włoszech J) i problemy gotowe. Nas ominęły ale znamy takie przypadki ;-)


Co zobaczyć w okolicy? Po obejrzeniu samego Sorrentto możemy wybrać się na Caprii (o wyspie pojawi się osobny post). Poza cudowną wyspą Caprii (uwielbiamy wyspy) jedziemy zobaczyć Wezuwiusza (wejście na górę ok. 40 minut, po wulkanicznym żwirze-piachu). Oddychamy siarką ;-) , patrzymy gdzie się kopci, podziwiamy piękny widok, schodząc i wchodząc upajamy się słodkim zapachem żarnowca, wypijamy kubeczek wina i podziwiamy odwagę ludzi mieszkających w okolicy.
Jedziemy zobaczyć Pompeje i odebrać ciekawą lekcję historii (jeśli jesteśmy tam w miesiącach najcieplejszych zabieramy okulary przeciwsłoneczne, nakrycie głowy, krem z wysokim filtrem). Pompeje to rozległy teren i przy dużym słońcu w zasadzie nie ma gdzie się schować. Pobyt tam jest niezwykle ciekawy i pouczający. Zaskakujące wiadomości, niesamowite dowody poziomu życia i cywilizacji żyjącej p.n.e. Wybuch wulkanu, który swoimi popiołami i pumeksem przykrył miasto spowodował, że życie zastygło tam w „ułamku sekundy”. Wykopaliska wprowadziły w osłupienie naukowców – możemy podziwiać układ miasta, sztukę, a nawet ludzi zastygłych w popiołach. Jako ciekawostkę trzeba podać fakt, że ta część Kampanii nie jest nawet dziś całkowicie bezpieczna. Podobno w razie erupcji wulkanu o sile podobnej do tej, która zgładziła Pompeje, ludzie mogą wydostać się tylko stąd tylko dzięki dwóm drogom. Biorąc pod uwagę zagęszczenie ludności w tym miejscu oraz chaos, który zazwyczaj towarzyszy takim zdarzeniom, bezpieczeństwo mieszkańców i nieodłącznych turystów jest raczej wątpliwe. Wezuwiusz cały czas znajduje się na liście najniebezpieczniejszych wulkanów świata.
 
Website counter
Blog jest mojego autorstwa i podlega prawu autorskiemu.

USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Art. 115. 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności albo grzywny.