poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Gorąca czekolada


Pochmurna pogoda, zimny wieczór...brr
Nie mam na nic ochoty. Gęsia skórka na ciele i marzenia o leżeniu pod ciepłym kocem przeważają. Do tego wszystkiego poszukuje czegoś przyjemnego w telewizji.
Ten ogólny spadek formy wywołany szklaną pogodą i faktem, że już za parę dni trzeba przerzucić kartkę w kalendarzu i pożegnać miesiąc „sierpień” trochę mnie przytłaczają.
Dlatego wydaję wojnę uczuciu zimna i robię coś, co miłośnikom czekolady również poprawi nastrój. Ten słodki afrodyzjak postawi Was na nogi, rozgoni czarne chmury i z pewnością doda energii. Ci z Was którzy są na wiecznej diecie muszą zrobić sobie dzień dziecka bo nie da się ukryć, ale kaloryczność tego napoju jest niemała ;-)
Dzisiaj prosta wersja mojej czekolady na gorąco, resztę zostawiam na zimowe wieczory.

Na jedną filiżankę:

25 g gorzkiej czekolady
20 g mlecznej czekolady
ok. 50 ml. brandy
2 łyżeczki cukru
ok. 150 ml. mleka
1 płaska łyżeczka imbiru w proszku


Podgrzać mleko i rozpuścić w nim czekoladę, dodać cukier, imbir, a na koniec brandy.
Wszystko wymieszać.
Smacznego!

Koc, film i mijają wszystkie smutki ;-)
Posted by Picasa

Brak komentarzy:

Website counter
Blog jest mojego autorstwa i podlega prawu autorskiemu.

USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Art. 115. 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności albo grzywny.