środa, 14 października 2009

Kluski okupacyjne – prażuchy

Czas przygotowania: szybciej niż TurboDymoMen ;-)

Porcja dla 2 osób:

2 szklanki mąki
woda
cebulka smażona na oleju ale mogą być skwareczki :-)
sól

Przygotowanie:
Mąkę prażymy na suchej patelni cały czas mieszając – musi delikatnie zbrązowieć.
Gotujemy wodę (jak na herbatkę).
Po uprażeniu mąkę przesiewamy przez sito do garnka i powoli zalewamy wrzątkiem ciągle mieszając.
Uwaga! Wodę należy lać ostrożnie i w małych ilościach, a w razie potrzeby dolewać.
Z mąki musi powstać ciasto, którego nie można za bardzo rozmoczyć, ale które już nie będzie jedynie mąką :-)
Wiem, że ten opis jest dość pokręcony, ale tak właśnie robi się prażuchy mojej babci – na wyczucie :-)
Z ciasta możemy szybko zlepić kluski albo nakładać na talerz i okrasić cebulką.
Smacznego!

7 komentarzy:

andzia-35 pisze...

Smakowicie wyglądają a jak smakują??

CafePodróż pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
CafePodróż pisze...

Pysznie!
Robi je się szyko i jszcze szybciej zjada.
Moja Babcia twierdzi, że nawet kogoś wyleczyły kiedy dopadły go poblemy żołądkowe :-) i muszę powiedzieć, że rodzinne doniesienia to potwierdziły :-)Babcia zawsze mówi prawdę :-)

CafePodróż pisze...

Dla wyjaśnienia wcześniej usuwałam swój komentarz:-)jakiś diabeł mi namieszał:-)

nobleva pisze...

A... to to są prażuchy, wspomnienie z dzieciństwa mojego taty, który nie miał pojęcia jak się je robi. Dzięki :)

andzia-35 pisze...

Spróbuję jutro-)
Pozdrawiam serdecznie!

grazyna pisze...

Bardzo mi się podobają, spróbuję "na wyczucie" :)

Website counter
Blog jest mojego autorstwa i podlega prawu autorskiemu.

USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Art. 115. 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności albo grzywny.